Dżungla dźwięku (Strona) - Baza Danych Lore NWGuide
Dżungla dźwięku (Strona) Podsumowanie ustaleń - w Bazie Danych Lore New World Guide. Przeczytaj treść dokumentu.
Moja podróż do Mantravan rozpoczęła się pewnego pamiętnego dnia, gdy szukałem przeprawy na statku bez bandery, w drodze ku bogactwom i skarbom. Wyprawę prowadził kapitan piratów o ognistym charakterze i jeszcze bardziej ognistych włosach.
Ominęliśmy skaliste występy wokół Pentaklowej Skały i kontynuowaliśmy podróż wzdłuż wybrzeża, aż utknęliśmy na wielkich kamiennych wieżach wydobywających się z głębin. Tutejsza droga jest zdecydowanie nieprzejezdna, czy to dla łodzi, czy dla powozu.
Niemniej podróż była jak najbardziej warta trudu.
Zapadała noc i dotarliśmy do kresu podróży.
Zapytałem załogę: "Co widzicie na horyzoncie?"
Głos odkrzyknął z bocianiego gniazda: "Światło na wodzie!"
"Nie, wszystko zmienia się w srebrne szkło!"
Zanim zdążyłem odpowiedzieć, głos oznajmił: "Nad morzem wznosi się blady księżyc!"
Gdy zarzuciliśmy na wieczór kotwicę u wybrzeży wielkiego, zalesionego biomu, wielu marynarzy i najemników na pokładzie zgłaszało, że słyszeli ciche, spokojne, łagodne śpiewy. Hymny odbijające się echem od skał. Delikatne dźwięki harf i coś, co brzmiało niczym anielski chór, ukołysały nas wszystkich do snu.
"Czy to możliwe?" — pomyślałem sobie. "Mantravan istnieje naprawdę".
Śpiąc bezpiecznie w objęciach chóru, śniliśmy o tych, którzy przybyli tu przed nami.
Ale to nie była pieśń syren. Obudziliśmy się wypoczęci, pokrzepieni. Jedna z marynarek twierdzi nawet, że poprawił jej się wzrok.
Odcumowaliśmy i wyruszyliśmy z powrotem do domu. Po dziś dzień miewam sny o dźwiękach śpiewających mnichów. Pamiętam nawoływania białych mew i zastanawiam się, dlaczego były jednocześnie tak ciche i tak głośne, że pośród hałasu i chaosu można było usłyszeć wyraźne śpiewy i pieśni?
To przypominało sen poza pamięcią i czasem. Nie powiem, że dotarliśmy już do końca.