Niezgłębiony
J. D. Roentegen
Strona
#15
Rozdział::
Klasyki Nocnej Przystani
#4
I wtedy nagle to zobaczyłem. Gdy stwór wyłonił się ponad ciemnymi wodami, woda jedynie lekko się wzburzyła. Ogromny, jednooki i odrażający, pomknął w kierunku monolitu niczym kolos z koszmarów. Chyba wtedy oszalałem.
